Gdy BBC opublikowało tekst o tym, że podczas fali upałów drzewa mogą spaść, od razu skojarzyłem to z moim psem.
W zeszłe lato, w trakcie trzydziestostopniowego skwaru, mój labrador nagle zaczął obwąchiwać pień starego dębu w parku i nie chciał podejść bliżej.
Drzewa z suchymi korzeniami, chorym rdzeniem lub po wichurach tracą stabilność.
Mój pies, z nosem centymetry od ziemi, wyczuwał subtelne drgania i zapach gnijącego drewna, który ja bagatelizowałem.