Jeśli masz psa albo kota i twój oczyszczacz powietrza po kilku miesiącach zaczyna szumieć, a filtr wygląda jak stary sweter, to nie jest usterka - to fizyka.
Sierść i podszerstek zapychają wstępny filtr znacznie szybciej, niż przewidzieli konstruktorzy.
Mam wrażenie, że przez lata producenci traktowali właścicieli zwierząt jak margines.
Włos jest długi, lekki i doskonale oblepia siatkę wstępną.