Powerbank w bagażu rejestrowanym to zły pomysł - baterie litowe mogą się przegrzać, a w luku nikt nie zareaguje na czas.
Jadę do weterynarza, bo udar cieplny u psa to stan nagły.Powerbank nauczył mnie prostej rzeczy: to, co naprawdę ważne, trzymamy najbliżej.
U mojego psa najbliżej powinna być woda, nie ładowarka.