Przeczytałem o 65-latku, którego bizon wyrzucił w powietrze na wysokość około 2,5 metra.
W nagłówkach powtarza się fraza "bez ostrzeżenia".
I właśnie ta fraza nie daje mi spokoju.Uważam, że zwierzęta prawie nigdy nie atakują bez ostrzeżenia.
Ostrzegają - tylko my nie umiemy albo nie chcemy tego czytać.