Psipedia

Gotuję psu obiady i uważam, że nie ma w tym nic wstydliwego – ani nic magicznego

Redakcja Psipedia

Mało który temat wśród właścicieli psów wybucha tak szybko jak pytanie o jedzenie.

Sprawdziłem, jak brzmią argumenty obu stron - i mam dość tej wojny.Zwolennicy domowej michy mówią o kontroli nad składem i radości gotowania dla pupila.

Domowe jedzenie nie jest ani cudem, ani przepisem na katastrofę.

Kluczem jest bilans: białko, tłuszcze, wapń, witaminy w odpowiednich proporcjach.I tu pojawia się mój największy zarzut wobec internetowych dyskusji.

Gotuję psu obiady i uważam, że nie ma w tym nic wstydliwego – ani nic magicznego

Czytaj cały tekst