Skip to content
Ciekawostki

Podróże kształcą tylko niektórych - i przez tę jedną cechę mój pies jest lepszym turystą niż połowa ludzi

Psycholog dzieli turystów według poziomu ciekawości. Kiedy przeczytałem tę klasyfikację, uświadomiłem sobie, że mój pies mieści się w najlepszej kategorii, a wielu ludzi nie.

3 min read
Podróże kształcą tylko niektórych - i przez tę jedną cechę mój pies jest lepszym turystą niż połowa ludzi

Psycholog cytowany przez National Geographic twierdzi, że o wartości podróży decyduje jedna cecha – ciekawość. Nie każdy turysta wraca do domu mądrzejszy, bo nie każdy w ogóle zwraca uwagę na to, co go otacza. I właśnie w tym momencie pomyślałem o moim psie.

Bo jeśli miarą dobrego podróżnika ma być ciekawość świata, to zwierzę na czterech łapach bije nas na głowę. Mój pies nie robi zdjęć, nie odhacza atrakcji z listy i nie sprawdza, gdzie jest najlepsza restauracja. On po prostu chłonie.

Trzy typy turystów, a pies mieści się w jednym

Psycholog wyróżnia turystów według tego, jak bardzo są ciekawi otoczenia. Jedni jadą, żeby odpocząć i niczego nie przeżyć poza leżakiem. Drudzy zaliczają miejsca jak punkty w grze. Trzeci – ci najbardziej wartościowi – naprawdę wchodzą w nowe środowisko i pozwalają mu się zmienić.

Obserwuję mojego psa na spacerze w nowym mieście i widzę, że on nie zna innego trybu niż ten trzeci. Każdy zapach jest wiadomością, każdy róg ulicy nową historią. Dla niego nie istnieje nuda podróżnicza, bo nie da się przejść obok świata obojętnie, gdy ma się nos zdolny odczytać, kto tędy przechodził dwie godziny wcześniej.

Nas, ludzi, zabija rutyna oczekiwań. Wiemy, jak powinno wyglądać morze, więc patrzymy na nie przez sekundę i sięgamy po telefon. Pies nie ma z góry ustalonego obrazka i dlatego każdy wyjazd przeżywa od zera.

Ciekawość to nie tylko charakter, to zdrowie

Warto pamiętać, że u psa ta nieustanna ciekawość ma też wymiar praktyczny. Węszenie i eksplorowanie to naturalna forma stymulacji umysłowej, która męczy zwierzę bardziej niż sam bieg. Pies, który przez godzinę obwąchał nowy teren, wraca zmęczony i spokojny.

Dlatego podczas wyjazdu nie ciągnę go za smycz, żeby zdążyć na kolejny punkt zwiedzania. Daję mu czas na to węszenie, bo dla niego to jest właśnie zwiedzanie. To jego przewodnik i jego mapa jednocześnie.

Trzeba tylko uważać, bo ciekawość bywa ryzykowna. Nowe rośliny, nieznane owady, resztki jedzenia na chodniku – w obcym miejscu pies chętnie próbuje wszystkiego. Jeśli zauważysz niepokojące objawy po takiej podróżniczej degustacji, nie zwlekaj z wizytą u weterynarza, bo w nowym otoczeniu łatwo o kontakt z czymś, czego nie znamy.

Czego mnie to nauczyło o własnym podróżowaniu

Odkąd zacząłem podglądać, jak podróżuje mój pies, zmieniłem własny styl. Przestałem gonić za listą atrakcji i zacząłem zauważać drobiazgi – zapach piekarni o poranku, dźwięk obcego języka, fakturę starego muru.

Okazało się, że pies był lepszym nauczycielem uważności niż niejeden poradnik o slow travel. On nie wie, że istnieje moda na wolne podróżowanie. On po prostu żyje w ten sposób od zawsze.

I to jest chyba najzabawniejsze w całej tej psychologicznej klasyfikacji. My płacimy za warsztaty i kursy uważności, a nasz pies dostał tę umiejętność za darmo, razem z nosem. Może więc następnym razem, zanim spytam, czy podróże faktycznie kształcą, powinienem po prostu popatrzeć, jak robi to ktoś, kto nigdy nie miał wątpliwości.

Mapa serwisu Cała psia wiedza w jednym miejscu.